Artykuły z kategorii: Fantastyka Naukowa

Recenzowanie to karkołomne zadanie. Wymaga bowiem odrzucenia osobistych przekonań i posiadania wystarczająco szerokiej wiedzy, by móc obiektywnie ocenić dzieło. Patrząc przez ten pryzmat na pisarza mającego w dorobku 28 wydanych tytułów – głównie w nurcie kryminałów retro i literatury górskiej – należy założyć, że jego najnowsza powieść zaprezentuje wysoki poziom: stylistyczny, fabularny oraz społeczno–filozoficzny. Za słusznością tego założenia przemawia również fakt uhonorowania autora m.in. Zielonogórską Nagrodą Literacką „Winiarka” (2018) za całokształt twórczości, a także tytułem „Książki Górskiej Roku 2019” za kryminał „Nad Śnieżnymi Kotłami”, który niesie obietnicę prozy wykraczającej daleko poza literacką przeciętność.

Czy znajdzie się osoba, która odważy się podważyć globalny sukces Stanisława Lema i jego artystyczny i intelektualny wkład w fantastykę naukową? Pytanie to zadaję nie bez przyczyny, ponieważ skrywa w sobie gorzki paradoks. Mimo bowiem niezaprzeczalnego wkładu Lema w budowanie polskiej potęgi science fiction, nie jestem pierwszym ani ostatnim, który dostrzega, że gatunek ten wciąż traktowany jest z rezerwą a wręcz jest ignorowany w polskim mainstreamie.

„Moja planeta obraca się dookoła dwóch gwiazd, z których jedna jest niebieska, a druga czerwona. Może to prawda. Może nie. Może mieszkam na Ziemi, a podwójną gwiazdę wymyśliłam w tym momencie, żeby chronić Starego Przyjaciela. Nawet jeśli mnie o to podejrzewasz, proszę cię, abyś nie szukał ani mnie, ani jego”.

Takimi słowami otwiera się powieść „Stary Przyjaciel” Agnieszki Płonki — i nieprzypadkowo właśnie ten cytat przywołuję na początku. To zapowiedź nie tylko historii, ale i nastroju, w którym będzie ona opowiedziana. Pozornie jesteśmy w świecie science fiction: odległa planeta, dwa słońca, aura dystopii. I rzeczywiście, znajdziemy tu echa fantastyki naukowej. Ale z czasem staje się jasne, że to tylko część prawdy.

Nie będę udawał, że w pełni rozumiem powieść „Lagrange. Listy z Ziemi” Istvana Vizvarego. To znaczy — rozumiem, ale nie w sposób, który by mnie satysfakcjonował. Choć ta jest ogromna — przede wszystkim ze względu na świetnie zbudowany świat technologii, łatwe do zapamiętania postacie, wątki filozoficzne, a także wymagający charakter książki. Vizvary w sposób wyważony wprowadza czytelnika w problemy bohaterów i zagadki stworzonego uniwersum. Mnie to kupiło, dlatego z każdą kolejną stroną pragnąłem coraz bardziej odkryć wszystkie tajemnice tej historii i… poległem.

Kontrast

Rozmiar tekstu

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch spotify website search menu close arrow-v1 arrow-v2 arrow-v3 arrow-v4 arrow-v5 arrow-v5 arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long check contrast letter shopping-cart shopping-cart2